MOMO


I znowu nadszedł czas, by coś polecić… Ktoś może zapytać, dlaczego w tej rubryce nie pisałam nigdy
o książce, której nie warto przeczytać…? Dlaczego nie piszę recenzji takich powieści, których nie czyta się
z zapartym tchem i do których nigdy się nie wraca? Odpowiedź na takie pytanie jest banalnie prosta! Jeśli czegoś nie warto czytać, to nie warto też tego w ogóle pisać ani tego prezentować.

Dziś także nie robię wyjątku. Pragnę polecić książkę, która w mojej biblioteczce znajduje się obok „Opowieści z Narni" (C. S. Lewis'a), „Małego Księcia" (Antoine de Saint Exupery'ego), „Pamiętnika Perełki"
i „Anioła radości" (Marka Dziewieckiego) oraz obok „Halo, Pan Bóg? Tu Anna" (Fynn'a). Myślę, że po takiej prezentacji jesteście już pewni, że warto przeczytać książkę, która - obok „Niekończącej się historii" - jest najsłynniejszą powieścią niemieckiego pisarza - Michaela Ende.


Michael Ende

„Momo"

(Wyd. Siedmioróg, Wrocław 2000)


Momo jest niezwykłą dziewczynką o ciemnych oczach i ze skołtunionymi lokami. To oryginalne imię bohaterka książki nadała sobie sama, ponieważ nawet nie wie, skąd pochodzi i kim są jej rodzice! Akcja książki zaczyna się wtedy, gdy ta tajemnicza dziewczynka przybywa do pewnego miasteczka i zamieszkuje w starym amfiteatrze...

Momo ma niecałe 10 lat. Jednakże lepiej od większości dorosłych (a nawet lepiej od wielu dzieci) potrafi słuchać… Poprzez postać małej Momo Autor książki przypomina nam, jak bardzo ważne jest słuchanie tego, co ludzie chcą nam powiedzieć, jak potrzebne jest zrozumienie ich problemów oraz przyjacielskie wsparcie, gdy oni nie rozumieją samych siebie. Słuchając można zdziałać więcej niż mówiąc. Kto kocha, ten ma oczy, które dobrze widzą i uszy, które życzliwie słyszą.

Czy nie jest dziś tak, że wielu ludzi nie ma CZASU dla przyjaciół, bo liczy się dla nich tylko „wyścig szczurów", czyli pogoń za czymś, co nie da radości ani szczęścia? Tacy ludzie nie potrafią kochać nawet samych siebie. Tym bardziej nie potrafią kochać innych ludzi, ani pięknie żyć. W słowach „pięknie żyć" zawiera się dobre gospodarowanie czasem… Czas mamy po to, by kochać. Kto nie kocha, ten traci czas. Momo
o tym wie, ale wielu ludzi niestety nie...

„Momo, czyli osobliwa historia o złodziejach czasu i o dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas" to książka ponadczasowa. Warto podrzucić ją rodzeństwu, rodzicom, ciociom, wujkom, dziadkom, a nawet sąsiadom. Ale najważniejsze, żeby samemu po nią sięgnąć. Miłej przygody ze spotkania z Momo, którą każdy z nas może odnaleźć w... sobie. Oczywiście jeśli znajdzie czas, by zajrzeć do własnego wnętrza!

M. K.

C. d. ze str. 3 i 6

Tego dnia nie tylko uczniowie zostali poddani sprawdzianowi z wiedzy o regionie. Został zorganizowany konkurs dla nauczycieli mieszkających w Częstochowie dotyczący słów śląskich. W konkursie wziął m. in. udział pan dyrektor Jarosław Sobol. Było bardzo zabawnie. Konkurs zakończył się remisem.

Pod koniec uroczystości rozstrzygnięto konkurs na „Album o regionie".

W głosowaniu przewodniczących klas zwyciężyła III a i w nagrodę otrzymała worek cukierków.

Przedstawione podczas apelu treści pomogły wszystkim uczniom lepiej zrozumieć dziedzictwo kulturowe i historyczne naszego regionu. Jeszcze raz gratulujemy laureatom konkursu wiedzy! Głównym reżyserem uroczystości była pani Tatiana Jeleńska - prowadząca Szkolny Klub Europejski „Eureka". Piosenki regionalne przygotowała wraz z zespołem pani Agata Kudlek - Domagała.


M. K.

KULTURA

Czyli o tym, co warto przeczytać, obejrzeć i polecić...   

Luz News

Str. 8

Gimnazjalna Gazeta Uczniów „Luz News"   luty 2005       nr 4

® LB

Powrót