Historia i przyszłość integracji europejskiej


Jak To się zaczęło?

Pod względem geograficznym Europa jest po prostu przedłużeniem Azji, nie wyodrębniają jej żadne naturalne granice geograficzne. Mimo to stała się czymś zupełnie odrębnym. Nie miałoby to miejsca, gdyby kontynent nie uzyskał jedności cywilizacyjnej. Droga do niej była długa i żmudna. Nie sprzyjało jej ukształtowanie powierzchni kontynentu - Europa jest w sposób naturalny podzielona na różne regiony. Europa nigdy nie była również wspólnotą etniczną - na jej tereny przybywały ludy rozmaitego pochodzenia.

Wielu z nas łączy pojęcie integracji europejskiej z rozpoczętym po II wojnie światowej powolnym zbliżaniem się gospodarczych, politycznych i społecznych dróg krajów zachodniej części naszego kontynentu. Na pewno jest w tym wiele racji. Musimy jednak pamiętać, że początki zjednoczonej Europy tkwią w dalekiej przeszłości. To działania naszych przodków, które w sposób mniej lub bardziej zamierzony przyczyniły się do dzisiejszego sukcesu znacznej części Europy.

Czy to też integracja…?

Pierwszą próbę „zjednoczenia" Europy podjął starożytny Rzym. Swoje terytorium powiększał drogą podboju. Mimo to, mieszkańcy ogromnego państwa rzymskiego podlegali także czynnikom integrującym takim jak: upowszechnienie języka łacińskiego greckiego, jednolity styl architektoniczny budowli publicznych (akwedukty, termy itp.), czy szeroki dostęp do dorobku filozoficznego i literackiego Rzymu i Grecji.

Cesarstwo Rzymskie na zachodzie zanikło w V wieku. Upadło między innymi pod naciskiem ludów germańskich. Jednak po około trzech wiekach okazało się, że dawni barbarzyńcy sami zaczęli myśleć o odnowieniu Cesarstwa. Próbę tej specyficznej integracji podjął jeden z jej najwybitniejszych władców, Karol, nazwany później Wielkim. Monarchia stworzona przez Karola rozpadła się po jego śmierci, ale pozostały po niej szkoły i wspaniała kultura renesansu karolińskiego.

W X wieku integracyjne zadanie przejęło Święte Cesarstwo Narodu Niemieckiego  (I Rzesza, państwo Ottonów)

Co nas,  mimo wszystko, łączy?

Późniejsze lata przyniosły wiele projektów integracji Europy. Swoisty związek państw europejskich chciał w XIX wieku stworzyć Napoleon. Lecz jego plany, jak i wielu innych, spełzły na niczym.

Co mogło silniej zjednoczyć rozmaite ludy zupełnie obce sobie, czy nawet wrogie? Jedyną wspólną płaszczyzną dla potomków Greków, Rzymian, Celtów i Normanów stało się chrześcijaństwo. Dlatego pierwszym „ojcem Europy" został nazwany nie władca, czy wojownik, ale mnich św. Benedykt - założyciel zakonu.

Klasztory benedyktynów były ośrodkami wiary i cywilizacji.. Ich wielką zasługą było ręczne skopiowanie setek dzieł z dorobku starożytności. W ten sposób ocalono je przed zapomnieniem.

.I wreszcie się udało!!!

Po zakończeniu II wojny światowej procesy integracyjne w Europie nabrały tempa. Dążenie do zapobieżenia nieszczęściom, które Europa przeżywała podczas obu wojen dały dodatkowy impuls działaniom integracyjnym.

9 maja 1950 roku minister spraw zagranicznych Francji, Robert Schuman, przedstawił opracowany przez siebie i Jeana Moneta pierwszy plan integracji gospodarczej Europy. Zgodnie z postanowieniami planu Schumana zawarto w Paryżu 18 kwietnia 1951 r. układ o Europejskiej Wspólnocie Węgla i  Stali.

Kontynuacją Traktatu Paryskiego były Traktaty Rzymskie. Na ich mocy utworzono Europejską Wspólnotę Gospodarczą i Europejską Wspólnotę energii Atomowej.

Wymienione trzy Wspólnoty tworzą nadal podstawy dzisiejszej Unii Europejskiej.

Co nas czeka w przyszłości?

Europa - jak sama natura - nie znosi próżni. Wcześniej czy później znów nastąpią zmiany. Może powstanie jakiś nowy stan równowagi i gdzieś między rosyjskim interiorem a sercem Europy nakreślimy jakąś nową linię podziału. Miejmy nadzieję, że będzie ona przebiegać wzdłuż granicy pokoju.

„Europa tak. Ale jaka?" Europa nie zjednoczy się ostatecznie w najbliższej przyszłości. Ale może nie będzie już tak bardzo podzielona jak dawniej.

Jeśli szczęście się do niej uśmiechnie - bariery fizyczne i psychologiczne okażą się mnie bezwzględne, niż to bywało za ludzkiej pamięci.


Opracowali członkowie SKE z klas I

SKE „EUREKA"

przy Publicznym Gimnazjum w Boronowie

Powrót